1. Odmładzające mleko hibiskusowe

Mleko jest tutaj jednym z ważniejszych składników. Najlepiej byłoby zaopatrzyć się w mleko kozie, ale jeśli nie mamy takiej możliwości, użyjmy zwykłego mleka, jakie znajdziemy w lodówce. Dlaczego mleko tak dobrze działa na skórę? Zawiera białko, które spłyca zmarszczki, wygładza cerę i czyni ją niezwykle promienną. Lipidy lekko natłuszczają skórę (nie bójmy się jednak tego natłuszczenia!), zaś kwas mlekowy pozbywa się za nas martwego naskórka. Mleko pomaga też w walce z zaskórnikami. Zaufajmy Kleopatrze, która już wieki temu poznała się na mleku ;).
Przygotowanie:
Do plastikowego kubka wsypałam niecałą łyżkę stołową suszonych kwiatów hibiskusa, które zalałam mlekiem. Do mieszanki dodałam jeszcze po 4 krople olejków eterycznych: lawendowego i herbacianego. Całość odstawiłam na kilka godzin do lodówki, by mleko naciągnęło dobroczynnymi właściwościami kwiatu hibiskusa. Poza tym oleje bardzo dobrze rozpuszczają się w mleku, więc miałam pewność, że mieszanka jest dobrze skomponowana.
Olejek lawendowy zmienia strukturę warstwy rogowej naskórka, dzięki czemu pozwala substancjom czynnym zawartych w kremach i serach przeniknąć do głębszych warstw skóry. Ponadto wizualnie odmładza, koi podrażnienia i niweluje blizny.

Olejek z drzewa herbacianego ma działanie przeciwbakteryjne, leczy trądzik, normalizuje wydzielanie sebum i ściąga pory.
Nasze serum przelewamy do odpowiedniego słoiczka i przechowujemy w lodówce. Używamy wedle potrzeb :).
2. Hibiskusowa pomadka
Stworzenie własnej pomadki na bazie oleju kokosowego jest dziecinnie proste. W internecie znajdziemy mnóstwo tutoriali na temat wykorzystania tego oleju oraz kredek świecowych do stworzenia dowolnej barwy szminki. Ja postanowiłam pobawić się hibiskusem. Efekt nie jest powalający, ale przynajmniej pomadka jest w 100% naturalna, a koszt jej wykonania bardzo mały.
Jak zrobić własną hibiskusową pomadkę? Potrzebujemy tylko oleju kokosowego, miodu i suszonych kwiatów hibiskusa. Kwiaty wsypujemy do kubka i zalewamy odrobiną oleju. Następnie do miski wlewamy wodę, kubek wstawiamy do wody i całość podgrzewamy.
Kiedy hibiskus lekko puści kolor (nie spodziewajmy się za wiele, pomadka nie będzie koloru kwiatów), obniżamy temperaturę, przecedzamy olej i dodajemy do niego odrobinę miodu, który pełni rolę naturalnego konserwantu, a ponadto chroni usta. Mieszankę przelewamy do odpowiedniego pojemniczka i odstawiamy.

Dlaczego olej kokosowy? Kokos w pielęgnacji ust jest naprawdę niezastąpiony. Dzięki niemu usta są wygładzone, miękkie i odpowiednio nawilżone. Poza tym ma jedną cechę, która jest bardzo istotna przy tworzeniu szminek - dopiero po podgrzaniu przybiera formę lejącą, więc spokojnie możemy przechowywać go w naszym słoiczku i nic nam się nie wyleje :).
A Wy lubicie kwiat hibiskusa? Używacie go do pielęgnacji ciała? :)
Bibliografia:
Geoff Burnie i inni: Botanica. Rośliny ogrodowe. Könemann, 2005.
Crescent Bloom: Systematyka rodzaju Hibiscus (ang.). The Compleat Botanica.
http://portalaktywni.com/aktualnosci/hibiskus-i-jego-wlasciwosci/
właśnie ostatnio też pomyślałam że mogę do czegos wykorzystać hibiskusa w moich kosmetykach. Wiem na pewno że pomyśle nad jakims tonikiem z jego udziałem.
OdpowiedzUsuńnie wpadłabym na pomysł żeby dodać go do pomadki (a do moich dodaje najdziwniejsze rzeczy ) ;)
Tonik to też na pewno świetny pomysł, ale ostatnio robię prawie same toniki, więc pokusiłam się o coś odrobinę innego ;)
UsuńMała Mi, ten post mnie zachwycił. Hibiskus zawsze kojarzył mi się z herbatą, ale nigdy nie pomyślałam o kosmetycznym wykorzystaniu. Oba przepisy są świetne, a hibiskus pewnie grosze kosztuje i takie cuda możemy mieć... Olej kokosowy, miód i mleko jest. Zdobędę hibiskus i będę działać, mleczko zrobie pewnie mamie, dziękuję za inspirację:)
OdpowiedzUsuńCo do strony graficznej, na którą jako estetka zawsze zwracam uwagę, to jestem zachwycona. Cudowne zdjęcia, mają taki fajny hmm jak to ując...smaczek:D te wstążki, broszki, koronki...bardzo podoba mi się taki styl:)
Dziękuję pięknie! :) Ogromnie miło mi to czytać!
UsuńMam w domu hibiskus do zaparzania (kwiaty w torebce) i słyszałam, że nadaje się do płukanek na włosy. Boję się go jednak użyć, bo mam jasne włosy, a słyszałam, że hibiskus może je zafarbować. Co o tym myślisz?
OdpowiedzUsuńGeneralnie hibiskus raczej przeznaczony jest do odżywiania rudych włosów, na innych może zostawić czerwonawe refleks, dlatego nie wiem czy ryzykowałabym przy jasnych włosach :(.
UsuńOtóż to, daruję sobie go na włosy :)
UsuńPrzynajmniej nie zabrudzisz sobie pościeli i nie będziesz zmuszona szorować wanny, bo hibiskus lubi sobie pofarbować wszystko wokół ;).
Usuńoo pomadkę z hibiskusem można zrobić sobie :)
OdpowiedzUsuńPolecam, jest naprawdę fajna :).
Usuń